“Jestem agentem ubezpieczeniowym. Żadne towarzystwo nie wypłaci odszkodowania za jakiekolwiek ryzyko, w tym śmierć. Mają już tyle danych o skutkach ubocznych, że im wystarczy, żeby podważyć każdy wniosek o odszkodowanie. Każdy przystępując do ubezpieczenia musi się zgodzić na wgląd TU do dokumentów medycznych. Żadne towarzystwo przy zdrowych zmysłach nie przyjmie w zakres ubezpieczenia ryzyka eksperymentu medycznego, chyba że za bajońskie pieniądze, w co też wątpię. Pozdrawiam ludzi myślących.” (Autor: Małgorzata Iwańska)

Rząd wyraźnie zabezpieczył interesy ubezpieczycieli na kilka dni przed startem Narodowego Programu Szczepień. O podmioty lecznicze, już tak nie zadbał. Który podmiot leczniczy zatroszczył się o “uzyskanie pozytywnej opinii komisji bioetycznej albo Odwoławczej Komisji Bioetycznej”? Który zatrudnił ludzi mających “wymagane prawem uprawnienia lub kwalifikacje”?

Jak się podmioty lecznicze będą tłumaczyć z całkowicie nielegalnego działania? Tym, że tylko wykonywały rozkazy, tzn. realizowały wytyczne, nie sprawdzając, czy są zgodne z obowiązującym prawem? Czy tym, że “w tv mówili”?

Wiem, że ludzie podpisywali zgody i godzili się na to dobrowolnie, ale zdaje się, że zgodnie z prawem, powinni zostać poinformowani, że biorą udział w eksperymencie, żeby móc w sposób wiążący wyrazić świadomą zgodę. Tak jak w przypadku podmiotów gospodarczych (którymi przecież podmioty lecznicze są) to na nich spoczywa większa odpowiedzialność w zakresie dopilnowania legalności postępowania niż na pacjentach – konsumentach, którzy znać się nie muszą (?) (Autor: Joanna Blajchert)

(Autor: Karolina Kowalska) Ubezpieczyciele nieoficjalnie traktują zastrzyk przeciw Covid-19 jako eksperyment medyczny i odmawiają ochrony.

Za naruszenie zbiorowego prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych uznał rzecznik praw pacjenta (RPP)praktykę chorzowskiej przychodni, która szczepionym przeciw Covid-19 kazała podpisywać oświadczenie, że „świadomie biorą udział w eksperymencie medycznym i nie będą wnosić o roszczenia z tytułu odszkodowania za skutki uboczne”. Tymczasem takie dodatkowe zabezpieczenie na wypadek roszczeń doradzają lekarzom sami ubezpieczyciele.

WARUNKOWY OBRÓT

Taki sposób postępowania doradziła właścicielowi spółki Centrum Medycyny Specjalistycznej On Clinic w Chorzowie agentka jej firmy ubezpieczeniowej. Miała mu powiedzieć, że wprawdzie nie dostanie tego na piśmie, ale jeśli któremuś z pacjentów coś się stanie, to ubezpieczyciel nie pokryje kosztów roszczeń. Oświadczenia podpisywali szczepieni preparatem Astra Zeneca, wokół którego narosły kontrowersje po doniesieniach o przypadkach zakrzepicy. RPP nakazał właścicielowi przychodni zaniechania tej praktyki i umieszczenie w lokalu spółki i na jej stronie internetowej przeprosin.

– Nie ma wątpliwości, że zgodnie z polskim prawem szczepienia określonymi produktami dopuszczonymi nawet warunkowo do obrotu mają charakter eksperymentu medycznego, który musiałby być ubezpieczony w ramach działalności prowadzonej przez podmioty lecznicze – mówi Kajetan Komar-Komarowski, radca prawny przy Zespole Kryzysowym Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. – Eksperymentem medycznym jest badanie kliniczne z użyciem produktu leczniczego, przeprowadzane na ludziach, w rozumieniu przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty – musi być to proces, który poprzedza dopuszczenie danego produktu leczniczego, w tym szczepionki, do obrotu.

Źródło: https://www.rp.pl/Ubezpieczenia-i-odszkodowania/305129937-Szczepienia-na-Covid-19-nieobjete-ubezpieczeniami-Sa-traktowane-jako-eksperyment-medyczny.html

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here